Zdrowie

Kiła i mogiła – mity i… mity

Lekarz wenerolog ze Świecia trzymający w ręku stetoskop - symbol lekarski

“Dokąd tupta nocą jeż”. Ten cytat nic nie wnosi do tego tekstu – jednak tekst bez wstępu nie będzie tekstem pełnym. Jeżeli jednak napiszę “podróże uczą wykształconych”, to okaże się, że to powiedzenie pasuje idealnie.

Dlaczego? Uprawianie seksu bez wiedzy o chorobach wenerycznych nie jest zbyt kształcące. Co więcej – jest bardzo niebezpieczne. Przeczytaj poniższe wskazówki, żeby nie musieć się stresować podczas uprawiania miłości.

Skoro szukasz informacji na temat choroby wenerycznej, to założę się, że wpisywałeś w wyszukiwarkę hasło: “lekarz wenerolog świecie” i nie wyskoczyło Ci nic przydatnego. Bez stresu – poniżej umieściłem dla Ciebie tekst, który pozwoli Ci wszystko zrozumieć w łatwy i przystepny sposób oto 2 mity związane z kiłą… bez mogiły.

1 – Kiłą nie można się zarazić przez seks oralny

Kiłą można się zarazić poprzez bezpośredni kontakt z owrzodzeniem kiłowym podczas seksu waginalnego, analnego lub oralnego. Kiła może również przenosić się z zakażonej matki na jej nienarodzone dziecko.

Chyba nie chcesz patrzeć na swojego bobaska, który cierpi, bo Tobie nie chciało się ubrać zabezpieczenia prawda? Dzieciaki, zapamiętajcie to raz na zawsze: “Warto się zabezpieczać”. 

Choroby weneryczne, to nie jest bajka – tutaj czytasz o realnym życiu. To wszystko naprawdę się dzieje. Tak, mi też się to niepodoba, ale nic już z tym nie zrobimy, okej? 

Regularne wizyty u lekarza wenerologa są podstawą, do dobrego życia seksualnego. Nie zaniedbuj ich.

 

2 – Kiłę łatwo zauważyć

Niestety, niektórzy ludzie mogą mieć kiłę przez długi czas i nie wiedzieć o tym. Może nie być oczywiste, że twój partner seksualny ma kiłę, ponieważ owrzodzenia kiłowe mogą być ukryte w pochwie, odbycie, pod napletkiem penisa lub w jamie ustnej.

Sprawdź: lekarz wenerolog Świecie

Jedynym sposobem, aby dowiedzieć się na pewno, jest test w gabinecie lekarskim. W większości przypadków do badania na obecność kiły stosuje się proste badanie krwi.

Komentarze z Facebooka